Podaruj mi coś czego nie
Zdobędę sama
A wtedy ja szepnę Ci
Możesz mnie dotknąć
Może pozwolę byś ze mną budził się
Może powiem Ci jakie lubię wino
Może pozwole Ci zapalić świeczkę
Gdy w pewną zimową noc
Zgaśnie światło
Odciąża moją krew
Przemierza żył korytarze
Całego świata jęk
Każda ludzkości obawa
Udeptuję skórę tej
Sk±ąpanej w mroku planety
Z naiwnością na którą stać
Stać chyba tylko dziecko
Dyskretnej troski trzeba mi /x4
trzeba mi troski trzeba mi
Odciąża moją krew...
Nadwrażliwość to mój wróg
Przerost duszy nad rozumem
W głowę kopcie mnie może
Może ozdrowieję
Dyskretnej troski...