Podaruj mi coś czego nie
Zdobędę sama
A wtedy ja szepnę Ci
Możesz mnie dotknąć

Może pozwolę byś ze mną budził się
Może powiem Ci jakie lubię wino
Może pozwole Ci zapalić świeczkę
Gdy w pewną zimową noc
Zgaśnie światło


Spójrz na lewo, widzisz?

Oto drzewo
Spójrz na prawo
Mężczyzna z psem przygląda się drzewu.

Myślisz mój Boże jakie to drzewo piękne
Mężczyzna z psem zdaje się nie zauważać urody drzewa.

Spójrz na prawo
Mężczyzna z psem zniknął
Spójrz na lewo
Drzewo, mężczyzna i bezpański pies

Wszystko nam się śni
Ja tobie, a ty mi
Wcale nie ma nas
Nie dziejemy się