Dosyć Poważnie
W mojej kuchni stoi sosna
Przebrana za kuchenny stół
Na półkach kilogram śliwek
W słoikach udaje powidła
W lodówce pocięta w plastry
Puszcza do mnie oko krowa
A kurczak pobija rekord
Na czas nurkując w rosole
A ja wsadzam do ust szczotkę
Plastikową do mycia butelek
I szoruję się od środka
D okładnie każdą szczelinę
Piję źródlaną wodę
Wypłukuję wszystkie toksyny
Za chwilę pobiegnę na łąkę
Taka świeża, czysta i... głodna
Znów płakałam, wczoraj znów płakałam
Że nie umiem na skrzypcach grać
I że wszyscy umrzemy wszyscy
I że któregoś dnia
Mój syn zostanie całkiem sam
a gdy mnie sen zmorzy zakradnij się
i pozbaw mnie twarzy
powoli zedrzyj skórę uwolnij mnie
od rysów tych przeklętych
a z gliny ulep mi kobiety prostej twarz
i nową daj tożsamość
nauczę się nauczę jej na pamięć
i kiedy się spełni bezkarna i naga przjdę ulicą
Who said the past is finished
Who said the future is before me
Who is gonna show me a way
When time stops and time is never ending
I said the past is finished
I said the future is before you
I'm gonna show you a way
When time stops and time is never ending
Nobody said the past is finished
Nobody sais the future is before me
Nobody gonna show you a way
When time stops and time is never ending
Have a nice day