Co czwartek mój Anioł Stróż
Puka do losu drzwi
Choć wszystko krzyczało w nim
Pozwalał nakrywać się
A upokorzenie Jego otaczało mnie
Zaklęciami ochronnymi
Nie musiałam się modlić

Niedostępne nie wiem czym jest
Jestem światem jestem snem
małym palcem u nogi Twej
A wielcy świata na usługach mych
Mam spokojną linię czoła
A ciało zdrowe jest
Białą suknię sznur bursztynów
Buty noszę z mchu

Moja radość niczym nie zmącona
Jedyny podmiot zdarzeń ja

Wczoraj Anioł rzekł nie
Ciemna gwiazda nad głową mą


Za mądra dla głupich a dla mąrych zbyt głupia.
Zbyt ładna dla brzydkich , a dla ładnych za brzydka.
Za gruba dla chudych, a dla grubych za chuda.
Spróbuj się domysleć, gdzie to mam . Gdzie ???? No gdzie????
Za łatwa dla trudnych, a dla łatwych za trudna.
Zbyt czysta dla brudnych, a dla czystych za brudna.
Zbyt szczecińska dla warszawy, a dla Szczecina zbyt warszawska.
Spróbuj się domysleć, gdzie to mam . Gdzie ???? No gdzie????
Dokładnie tam , właśnie tam . Pan wygrał bon, a pani fiat.
Dokładnie tam , właśnie tam . Pan wygrał bon, a pani fiat.
Dokładnie tam , właśnie tam . Pan wygrał bon, a pani fiat.
Dokładnie tam , właśnie tam . Pan wygrał bon, a pani fiat.