Co czwartek mój Anioł Stróż
Puka do losu drzwi
Choć wszystko krzyczało w nim
Pozwalał nakrywać się
A upokorzenie Jego otaczało mnie
Zaklęciami ochronnymi
Nie musiałam się modlić
Niedostępne nie wiem czym jest
Jestem światem jestem snem
małym palcem u nogi Twej
A wielcy świata na usługach mych
Mam spokojną linię czoła
A ciało zdrowe jest
Białą suknię sznur bursztynów
Buty noszę z mchu
Moja radość niczym nie zmącona
Jedyny podmiot zdarzeń ja
Wczoraj Anioł rzekł nie
Ciemna gwiazda nad głową mą
a gdy mnie sen zmorzy zakradnij się
i pozbaw mnie twarzy
powoli zedrzyj skórę uwolnij mnie
od rysów tych przeklętych
a z gliny ulep mi kobiety prostej twarz
i nową daj tożsamość
nauczę się nauczę jej na pamięć
i kiedy się spełni bezkarna i naga przjdę ulicą
Who said the past is finished
Who said the future is before me
Who is gonna show me a way
When time stops and time is never ending
I said the past is finished
I said the future is before you
I'm gonna show you a way
When time stops and time is never ending
Nobody said the past is finished
Nobody sais the future is before me
Nobody gonna show you a way
When time stops and time is never ending
Have a nice day