once I was swept away by a glance
came to some pearly gates holy land (and all)
could of earned some grace
if cared but of that bread
I've tasted my share (it burns) mine
was the life of a snug embroyo yet
my dreams blazed with fire blood and pain
(it'so) and realized it was death
I saw all just starig helpless
as raindrops fell
I lost an eye contemplating the past
there'll be no statute to honor those days (the last)
I was snubbing life
its word just savorig the greenest of grass (absurd)
as raindrops fell
W samotni mej figi spadają z drzew
Pęka na nich skóra czerwona
Piję ich sok, słodki jem miąższ
Pora jest popołudniowa
Nie boję się, ochraniają mnie
Trzy oddane karły
Kochają mnie bo szyję im
Szyję im małe kubraczki
Jeśli znów podniesiesz głos - odejdę tam
Ty pogubisz kości żyjąc sam
Jeśli znów podniesiesz głos - odbiorę go
Jestem wróżką, wiele zaklęć znam
Za mądra dla głupich
A dla mądrych zbyt głupia
Zbyt ładna dla brzydkich
A dla ładnych za brzydka
Za gruba dla chudych
A dla grubych za chuda
Za łatwa dla trudnych
A dla łatwych za trudna
Zbyt czysta dla brudnych
A dla czystych za brudna
Zbyt szczecińska dla Warszawy
A dla Szczecina zbyt warszawska
Spróbuj się domyślić gdzie to mam?
No gdzie?
Dokładnie tam
Właśnie tam
Pan wygrał bon
A pani Fiat