once I was swept away by a glance
came to some pearly gates holy land (and all)
could of earned some grace
if cared but of that bread
I've tasted my share (it burns) mine
was the life of a snug embroyo yet
my dreams blazed with fire blood and pain
(it'so) and realized it was death
I saw all just starig helpless
as raindrops fell
I lost an eye contemplating the past
there'll be no statute to honor those days (the last)
I was snubbing life
its word just savorig the greenest of grass (absurd)
as raindrops fell
Skoczyłam
lecę
Nie jest tak strasznie...
Jestem
w niebie
Nie jest wcale aż tak pięknie...
Dwóch rosłych Aniołów
Wyprasza mnie z nieba
Mówią że miejsca
dla niecierpliwych w niebie nie ma...
Najlepiej było wtedy
Kiedy kogoś miałam w sobie
Gdy pachniało deszczem
I marzyłam wieczorem
Gdy karmiłam gołębie
Chlebem z karbidem
Słuchałam muzyki
Upijałam się winem
Za mądra dla głupich
A dla mądrych zbyt głupia
Zbyt ładna dla brzydkich
A dla ładnych za brzydka
Za gruba dla chudych
A dla grubych za chuda
Za łatwa dla trudnych
A dla łatwych za trudna
Zbyt czysta dla brudnych
A dla czystych za brudna
Zbyt szczecińska dla Warszawy
A dla Szczecina zbyt warszawska
Spróbuj się domyślić gdzie to mam?
No gdzie?
Dokładnie tam
Właśnie tam
Pan wygrał bon
A pani Fiat