Epileptycznie wprost - skręca się

W ultra-fiolecie gnie
I błyska zębem
Całą noc
Strobo-lampą skopana myśl,
Płuca podrażnia dym,
A w nosie zaspy

Całą noc
Całą noc
Całą noc
Z piątku na sobotę całą noc
Całą noc
całą noc
Z piątku na sobotę nocą

W monosylabach ukryty sens
Mikro-objawień treść
Bełkotu potok - całą noc
Zaślubionych na jedną noc,
W chemicznym transie ciał-
Pełen parapet

Całą noc
Całą noc
Całą noc
Z piątku na sobotę z całą noc
Całą noc
Całą noc
z piątku na sobotę nocą


Spoglądam wstecz i widzę tyle pustych godzin.
Ogarnia mnie strach, bo wiem ile mnie minęło,
lecz nie wiem ile zostało;
a ja nie chciałbym tak po prostu przeminąć.
Wiele upłynęło dni (dni bez mojego udziału)
więc czas już skończyć z oczekiwaniem na coś,
co może nigdy nie przyjść.
Muszę ruszyć z miejsca,
pójść na spotkanie własnego spełnienia.
Więc spleć palce z moimi palcami i chodź;
prowadź i daj się prowadzić
tam, gdzie czeka nas czas;
dobry czas -
czas spełnienia.