Epileptycznie wprost - skręca się

W ultra-fiolecie gnie
I błyska zębem
Całą noc
Strobo-lampą skopana myśl,
Płuca podrażnia dym,
A w nosie zaspy

Całą noc
Całą noc
Całą noc
Z piątku na sobotę całą noc
Całą noc
całą noc
Z piątku na sobotę nocą

W monosylabach ukryty sens
Mikro-objawień treść
Bełkotu potok - całą noc
Zaślubionych na jedną noc,
W chemicznym transie ciał-
Pełen parapet

Całą noc
Całą noc
Całą noc
Z piątku na sobotę z całą noc
Całą noc
Całą noc
z piątku na sobotę nocą


Gdy na wewnętrznej stronie powiek
Przed snem wyświetlasz obrazy
To nie ze mna tańczysz walca
Choć ze mną pod kołdrą
Stykasz sie udami
Gdy raz na dwa miesiące
Beznamiętnie się kochamy
Moje włosy innego koloru
Moje oczy nie niebieskie
Gdy przyłapuje cię niechcący
W środku nocy na mówieniu
Nie to nie jest moje imię
Ani pierwsze ani drugie!
Wiem że gdy planujesz przyszłość
Niedaleką i tę dalszą
Musisz wspiąć się
Na wyżyny wyobraźni
By mnie gdzieś umieścić

Czy możemy to nazwać końcem ?